2 w lucce idziemy sobie uliczka waska i nagle przed soba widze stara babe na rowerze, jedzie prosto na mnie, uskoczylem w bok, odwracam sie do elizy i mowie: tej zobacz, zaraz sie rozpierdoli na tym rowerze. No i 2 sekundy pozniej babcia zderzyla sie czolowo z drugim rowerzysta :) cos krzyczala po wlosku, zrozumialem tylko ooo madonna :)
Jutro cel Florencja... Zaczynamy tam gdzie zaczyna sie assassins creed 2 :)
Pozdrawiam,
Nie ma czegoś takiego jak dobry Niemiec - pomyśl, że ona tą kasę kiedyś w Polsce zrabowała. A jak tak dalej pójdzie to zaczniesz mówić że araby są spoko.
OdpowiedzUsuń