piątek, 19 sierpnia 2011

Sprzet

Pora na kilka slow o sprzecie biwakowym, czyli co tomoman poleca:

1. Namiot - quechua, rozklada sie w 2 minuty, a to 4 osobowy namiot z przedsionkiem, sklada sie tak samo szybko i bezproblemowo. Jest duzy i wygodny, mozna sie normalnie ubrac, a przedsionku miesci sie stolik i dwa krzesla, jak wieczorem tna komary to sie tam z eliza zamykamy i ogladamy filmy i seriale :)

2. Sleepin bed oczywiscie tez quechua, w zyciu sie tak nie wysypialismy pod namiotem, lozko jest naprawde wygodne, ma przydatna koldre, spiworow nie bralismy. Sprawdza sie do spolki z akumulatorowa pompka.

3 pokrowce over board, tutaj wrazenia mieszane, jak dotad pokrowiec do iphona dziala, szczelnie chroni telefon podczas kapieli, pozwala pstrykac foty i robic filmy. Gorzej z drugim pokrowcem, ktory mialem na portfel, niestety przeciekl i portfel, pieniadze i dokumenty dostaly wilgoci. Trudno powiedziec czy zle zamknalem, czy po prostu slaby produkt.

4 palnik campingaz - z zapalnikiem, swietna sprawa, golabki z pudliszek robi w 2 minuty, zagotowanie wody to chwila, zdecydowanie polecamy.

Pozdrawiam,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz